Robiłam, co w mojej mocy, by panować nad gniewem.
Nie wiem kto, ale ktoś z siedzących krzyknął: „Życie Dixona można uznać za skończone! Małżeństwo z tą przeklętą wiedźmą zrujnowało jego świetlaną przyszłość!”
Przeklęta wiedźma…
Zamknęłam oczy, tłumiąc wściekłość. Nagle Dixon uniósł głowę i skarcił tę osobę cicho: „Carol nie jest wiedźmą”.
Zapomniał o wszystkim oprócz swojej Carol. Nie zamierzał ch






