Nie byłam w stanie odmówić Dixonowi, patrzącemu na mnie maślanymi oczami wielkiego szczeniaka. Powiedziałam przymilnie: „Idź najpierw się przebrać!”
Dixon poszedł do łazienki, żeby się zmienić. Kiedy wyszedł, byłam mile zaskoczona. Mój asystent kupił mu codzienne ubrania. Był to biały sweter w stylu koreańskim. Wyglądał w nim wyjątkowo olśniewająco, a jednocześnie tak łagodnie!
Odwróciłam wzrok i






