Odpowiedział spokojnie: „Nie wiem”.
Hm. Doprawdy potrafił zgrywać twardziela!
Deszcz był ulewny, a Dixon cały czas wpatrywał się we mnie z wnętrza samochodu. Początkowo chciałam zignorować Zachary’ego i natychmiast odjechać. On jednak powiedział beznamiętnie: „Nie chcę ci grozić”.
„Nie chcę ci grozić...”
To już była groźba!
Zszokowana, zapytałam: „Czego ty do cholery chcesz?”
„Powiedziałem ci. Mar






