Kiedy odzyskałam przytomność, byłam w szpitalu, w luksusowej sali. Łóżko było ogromne i miękkie. Tymczasem mężczyzna siedział na sofie, odpoczywając z zamkniętymi oczami. Usiadłam z wielkim trudem!
Był niezwykle czujny; otworzył oczy przy najmniejszym dźwięku, po czym szybko zamrugał.
Wstał i podszedł do mnie. „Obudziłaś się?”
Jego głos był niewiarygodnie łagodny.
„Tak. Która jest godzina?” – zapy






