Zachary opuścił salę. Mój żołądek skręcał się z głodu, ale jaka restauracja mogłaby być otwarta w środku nocy?
Pełna niepewności czekałam cierpliwie w łóżku. Około trzydziestu minut później Zachary ponownie pojawił się w sali. W prawej ręce trzymał błękitne pudełko, a w lewej kubek mleka.
Najpierw podał mi mleko. Kiedy je odebrałam, poczułam, że wciąż jest ciepłe. Właśnie otwierałam wieczko, by wz






