Zastanowiłam się przez chwilę, po czym kontynuowałam:
— Mówią, że nadaję się tylko na ozdobę.
Zachary skinął głową i odparł:
— To akurat zaleta.
Zakpiłam:
— Co dobrego jest w byciu dekoracją?
Odpowiedział poważnym tonem:
— Piękno jest uważane za atut.
Ponownie poruszyłam tę kwestię:
— To piękno tutaj jest rozwódką, niewartą czyjegokolwiek spojrzenia. Przykro mi, że musiałeś pocałować kobietę






