Odpowiedziałam cicho:
— Czuję się samotna.
Zachary uniósł brwi i zapytał:
— Samotna?
Śnieżyca zelżała. Spojrzałam na niebo nad dziedzińcem, pełne wirujących płatków. Nawiązałam do tego, co stało się wcześniej:
— Zostawiłeś mnie tam!
Zachary nie kontynuował tematu. Wciąż traktował mnie chłodno. Prawdopodobnie dlatego, że wcześniej pochwaliłam Bluesona!
Myślał, że uległam urokowi jego wyglądu!
A dzi






