Poczułam lekkie łaskotanie na twarzy, a kiedy wyciągnęłam rękę, by go dotknąć, ono wciąż tam było. Otworzyłam oczy oszołomiona i ujrzałam przystojną twarz mężczyzny. Jego palec lekko i delikatnie gładził mój policzek.
Poruszyłam się leniwie. Potem wyciągnęłam dłoń, by ująć jego rękę. Zapytałam lekko zachrypniętym głosem: „Gdzie byłeś? Czekałam tu na ciebie bardzo długo. Myślałam, że ty… Moja mama…






