Wallace opuścił zamek, ale pogrzeb matki wciąż wymagał czyjejś obecności. Zachary wrócił do holu po tym, jak spędził ze mną dwie minuty.
Stałam u wejścia do zamku i nie mogłam przestać myśleć o tym, jak smutno wyglądał Wallace, gdy odchodził. Rozłożyłam parasol nad głową i ruszyłam w stronę, w którą poszedł, szukając go. Jednak na długiej drodze nie było po nim śladu.
Zaczęłam się niepokoić, więc






