Jednak Zachary był synem morderczyni mojej matki!
Moja dwójka dzieci…
Ich babcia od strony ojca zabiła ich babcię od strony matki!
Nie mogłam tego zaakceptować pod żadnym pozorem!
Czułam się, jakby na moim sercu spoczywał tonowy głaz, nie mogłam złapać tchu. Zachary przytulił mnie do siebie i powiedział cichym głosem: „Przepraszam, nic nie mogę na to poradzić i nie potrafię ci tego wyjaśnić”.
Tak,






