W tamtej chwili byłam zupełnie zagubiona! Nie wiedziałam, co robić!
Nie wiedziałam, jak powinnam się przy nim zachować!
Zacisnęłam usta i postanowiłam milczeć.
Zachary minął mnie i sprężystym krokiem wyszedł z pokoju. Nagle zatrzymał się, po czym wrócił do środka. Wziął matkę na ręce i wyniósł.
Zaniósł Stellę do windy, a ja nie poszłam za nim. Wkrótce potem na górę wszedł Joshua i zapytał ze zdziw






