Punkt ciszy, który między nami zapadł, był ogłuszający. Nerwowo bawiłam się palcami i nie spuszczałam wzroku z dyrektorki Prescott, która siedziała wygodnie w fotelu z założonymi rękami na kolanach, wpatrując się w nas, jakby oczekiwała, że jedno z nas zacznie pierwsze. Tylko że ja naprawdę nie wiedziałam, co powiedzieć, a sądząc po Coltonie obok mnie, on też nie wiedział.
Alfa Jonathan nadal był






