Prawdopodobnie różniła się od Stelli, której naturalnie słaby apetyt sprawiał, że zwykle tylko skubała jedzenie. Skoro baranina sprawiła, że Rianne poczuła tak wielki głód, musiała być naprawdę wyśmienita.
Ta myśl tylko utwierdziła Tessę w przekonaniu, że musi jej spróbować.
Victor czule pogłaskał ją po czubku głowy. „Możemy już iść spać?”
Tessa skinęła głową. „Mhm, chodźmy”.
Naprawdę nadszedł cza






