Jako projektantka miejsc weselnych, w normalnych okolicznościach w żadnym wypadku nie mogłaby zaakceptować tak pośpiesznej, chaotycznej organizacji.
— Nie pokłóciliśmy się — odpowiedziała Rianne. — Prawdę mówiąc, całkiem mi się to podobało.
Tessa oniemiała.
Podobało jej się? Czy ona mówi teraz poważnie?
— Na miejscu byłam tylko ja, Eddie i ksiądz, tylko nasza trójka! — dodała Rianne.
Tessa była ko






