Tej nocy światła w sali konferencyjnej rodziny Wynn paliły się do rana.
Wczesnym rankiem następnego dnia Sierra zaczęła czuć słabość, a obraz przed jej oczami zaczął się rozmywać. Na szczęście ktoś stojący obok złapał ją w porę.
– Pani, proszę uważać – powiedział kamerdyner z zatroskaną miną. – Powinna pani chwilę odpocząć.
Sierra nie odmówiła. Wiedziała, że nie może teraz upaść – nie wtedy, gdy n






