Bryce czuł się nieco oszołomiony.
Ostatecznie paraliżował go strach — bał się, że z czasem oddalą się od siebie i staną się nieszczęśliwym związkiem.
— Bryce, bądź śmielszy, bądź odważniejszy.
Dzięki dzisiejszej rozmowie Polinski dotarł do sedna problemu Bryce'a.
Nie spodziewał się, że Bryce, na pierwszy rzut oka tak optymistyczny, w głębi duszy jest kompletnym pesymistą.
To nie tak, że nie zależa






