— A w tamtym czasie żaden z nas nie miał pieniędzy.
Gdy Rue mówił, na jego twarzy pojawił się ślad bólu. Naprawdę nie chciał wtedy odchodzić. Nikt nigdy nie traktował go tak dobrze jak Polinski.
Jednak w porównaniu z tą troską, tym, czego wówczas potrzebował bardziej, były pieniądze.
— Teraz jest inaczej, Polinski. Mam pieniądze. Nie potrzebuję już tamtych rzeczy.
— Wróćmy do siebie. Przez te wszy






