Katastrofę!
Normanowi przerwano, gdy Elisa niecierpliwie weszła mu w słowo: "Wujku, nie interesuje mnie to, co masz do powiedzenia. Nieważne, czy to, co mówisz, jest prawdą, czy nie. Znam dobrze firmę; przestań próbować siać tu niezgodę, wujku".
"Siać niezgodę? Ja??" Norman nagle poczuł się pokrzywdzony. "Przecież mówię prawdę!"
I rzeczywiście, Norman mówił prawdę. Firma nie radziła sobie najlepie






