Jego twarz spochmurniała, gdy na wzmiankę o jej imieniu ogarnęła go irytacja.
Gareth odstawił kubek. Nie tylko nie miał ochoty na wino, ale odechciało mu się nawet pić wodę.
Vincent widział, że przyjaciela coś dręczy. Zapytał ostrożnie: „Co się stało? Wciąż martwisz się o babcię? Czy Elisa nie znalazła już jakiegoś wyjścia?”
Jeremy rzucił mu spojrzenie, nic nie mówiąc.
Ewidentnie Jeremy nie zgadza






