Zgodnie z poleceniem Zareka, strażnicy zaczęli chłostać Kravata po kolei. Wkrótce dołączyli do nich ochotnicy ze zwykłego ludu. Przez pierwsze dwa dni Kravat potrafił powstrzymywać krzyki.
Ale później jego ciało stało się zbyt wrażliwe i nie mógł już dłużej tłumić okrzyków bólu.
Co gorsza, jeśli ktoś był czymś zdenerwowany, przychodził i chłostał Kravata, dopóki nie poczuł się lepiej.
Nie pozwalal






