Wszyscy odwrócili głowy, by zobaczyć Benjamina, który właśnie wchodził do środka, trzymając ręce w kieszeniach i emanując aurą aroganckiej dominacji.
Pierwszą myślą Vicky było: "Chwila… czy to nie ten facet, który wcześniej zamawiał kawę, po której 'tyje się od jednego łyka'?"
Wendy nie wiedziała, dlaczego Benjamin zjawił się tu znikąd. Nick, kierownik kawiarni oraz Sydney nie rozpoznali go i nie






