Ponieważ wypadek wydarzył się w głębokim górskim wąwozie w środku nocy, widoczność była skrajnie ograniczona, a operacja ratunkowa okazała się trudna i czasochłonna.
Ratownicy musieli najpierw ugasić płomienie wodą, zanim przygotowali się do zjazdu na linach, by zbadać miejsce zdarzenia.
Pierwszy zespół opuścił się na dół i odkrył, że pojazd został niemal całkowicie strawiony przez ogień – nie zos






