Scott
Stałem przed Craigiem i patrzyłem, jak kolor odpływa z jego twarzy, podczas gdy pomruki na sali przeradzały się w śmiech, a następnie w zszokowane szepty.
Kilka chwil później ludzie zapadli w osłupiałą ciszę. Oczy wszystkich były teraz zwrócone na dwoje winowajców, a osąd w powietrzu już przechylał się na moją korzyść.
Moje spojrzenie powędrowało w stronę Belli i przez naszą więź wyczułem je






