Bella
Hałas dobiegający z sali wydawał się odległy, jakby to wszystko działo się gdzieś daleko, a nie tuż za drzwiami. Wśród gości słychać było pomruki, zdezorientowane głosy i pytania. Cichy szum napięcia nie ustał. Nigdy w życiu nie widziałam takiego chaosu. Ten w Najwyższej Radzie bladł przy tym.
Scott nie powiedział nic, gdy wziął mnie na ręce i zabrał z dala od tłumu. Jego ramiona oplotły mni






