Scott
Maya zaczęła płakać głośniej, raz za razem wycierając łzy, jakby mogła wymazać to, co zrobiła, po prostu trąc twarz do żywego. Jej ramiona trzęsły się, gdy rozglądała się po tłumie, policji, leżącym na podłodze Craigu, swoich rodzicach z tyłu, a jej szloch stał się desperacki.
– Nic nie zrobiłam! – płakała. – Zostałam w to wplątana. Nie chciałam, żeby to wszystko się wydarzyło. – Jej głos za






