Scott
Bella weszła do sanktuarium i wszystko inne przestało istnieć. Wyglądała, jakby była utkana ze światła księżyca. Piękna, elegancka i moja.
Jej suknia to był prosty, biały jedwab, elegancka, opinająca każdą część jej ciała. Welon łagodził jej rysy, ale nie mógł ukryć siły w jej postawie ani cichej pewności w jej krokach. Złote włosy miała splecione z perłami. Wyglądała promiennie niczym królo






