Ból był tak silny, że wzrok Iana stał się mętny, nogi odmówiły posłuszeństwa, a bicie serca spowolniło niemal do zera.
Powoli osunął się na ziemię. Ronald i Stephen zawyli żałośnie, widząc, że ich przyjaciel umiera.
Usłyszeli jęki, ale nie pochodziły one od Iana, lecz od wilka leżącego kilka stóp dalej.
To był Dane, on również odchodził.
Jego ciało było niemal całkowicie wykrwawione, drżał z bólu.






