Emma objęła Malrika ramieniem i pomogła „wyczerpanemu” jubilatowi wejść do lewitującej windy.
Grupa w salonie patrzyła na nich w osłupieniu i ciszy.
Pozostali, którzy zostali z tyłu, odprowadzali ich wzrokiem, niezdolni do wydobycia słowa z szoku. Jak to możliwe, że wcześniej nie zauważyliśmy, iż Malrik potrafi tak przekonująco grać? Czy opaska magazynująca przejęła kontrolę nad jego umysłem?
Mimo






