„Myśląc o...” Nagle zadrżała, wpatrując się prosto w osobę przed nią. Bądź co bądź, Bai Tingxin był teraz patriarchą rodziny Bai. Oczywiście miał swoje kontakty i znajomości. Gdyby Bai Tingxin pomógł jej zbadać sprawę Yiran, łatwiej byłoby zdobyć jakieś przydatne tropy.
Na tę myśl blask w jej oczach przybrał na sile. Spojrzała na Bai Tingxina, jakby patrzyła na świeżo upieczoną bułeczkę.
– Cóż...






