Lydia Longman nie czuła się tak skrępowana jak Alice. Bardzo cieszyła się na jej widok, a w jej głosie brzmiała wręcz wdzięczność. „Dobrze, że wróciłaś. Naprawdę dobrze”.
„Lucas też powinien mieszkać z mamą i tatą. Nie może ciągle siedzieć z taką staruszką jak ja”.
Słowa Lydii zawierały wyraźną sugestię, na którą ani Alice, ani Kyle nie odpowiedzieli.
Kyle odezwał się pierwszy: „Wejdźmy do środka.






