Alice White sądziła, że Halle Solis będzie potrzebowała dużo czasu do namysłu, zanim udzieli odpowiedzi.
Ku jej zaskoczeniu, zobaczyła ją na dole następnego ranka.
Wyglądała na nieco wymizerowaną, ale mimo to uśmiechnęła się do Alice. — Czy przyszłam zbyt wcześnie i zakłóciłam wasz odpoczynek?
Alice spojrzała na Zane’a McQuoida, który jej towarzyszył. Uśmiechnął się i potrząsnął głową. — Oczywiści






