– Tak. – Wąskie, kuszące wargi Zachary'ego drgnęły.
– W takim razie nie mamy o czym rozmawiać! – Sotiria poczuła się tak, jakby nóż przeszył jej serce. Cierpiała takie katusze, że nawet jej oddech drżał.
– Żegnam, panie Connor!
– Nie! Mam nadzieję, że nigdy więcej się nie spotkamy!
W tym momencie obok przejeżdżała taksówka. Uniosła rękę i zatrzymała ją, po czym szybkim krokiem ruszyła w stronę poj






