Lorraine, ubrana w długą białą suknię, podeszła z wdziękiem do Zachary'ego z jego prawej strony. – Chciałam powiedzieć, że choć w zdobywaniu Sotirii kierujesz się wyłącznie zemstą, to i tak jestem o nią zazdrosna. Dawałeś jej kwiaty, pomagałeś dokonać zemsty i całowałeś się z nią publicznie. Naprawdę zazdroszczę dziwce, której nie kochasz, kobiecie, z którą nigdy się nie ożenisz, nawet jeśli skute






