Zachary był potężnym diabłem.
Nie chciała, aby przeze nią po raz kolejny wdawał się w konfrontację z Zacharym.
– Nie martw się. Wyjdę, jak tylko zadam mu kilka pytań. Wszystko będzie dobrze. – Sotiria delikatnie poklepała wierzch dłoni Garrisona.
Dopiero wtedy Garrison puścił jej nadgarstek.
Sotiria ponownie ruszyła przed siebie. Podeszła do windy i dopiero gdy upewniła się, że Garrison już jej ni






