Łup!
Sotiria była tak zaskoczona, że przypadkowo upuściła telefon do miski. Jednak nie wyjęła go od razu. Jej twarz spłonęła rumieńcem, gdy wpatrywała się w Zachary’ego. — Proszę zachowywać się przyzwoicie, panie Connor. Jestem mężatką i nie będę całować żadnego mężczyzny poza moim mężem.
— Naprawdę?
W poruszających duszę, pięknych oczach Zachary’ego malowało się rozbawienie zmieszane z chłodem.
—






