„W dniu twojego ślubu to ja zorganizowałam kogoś, kto dosypał ci czegoś do drinka, wynajęłam dwóch mężczyzn, by czekali na ciebie w łazience, i puściłam na wielkim ekranie nagranie, na którym pan Connor pomaga ci w detoksykacji... To wszystko byłam ja!” – Virginia, która była bliska posikania się ze strachu, wyznała wszystko.
Sotiria uśmiechnęła się z ogromną satysfakcją. „Coś jeszcze?”
„I... tak!






