— Tirio, nie możesz z nim iść! — Garrison chwycił dłoń Sotirii, a jego głos był przepełniony niepokojem.
Sotiria posłała mu uspokajający uśmiech i powiedziała: — Garrisonie, nie chcę być mu nic dłużna. Po spłaceniu trzech przysług zerwę z nim wszelkie więzi i nigdy więcej go nie zobaczę. Dlatego musisz pozwolić mi odejść.
— Nie! Nie ufam mu. Mówi, że chce tylko obejrzeć z tobą film, ale co jeśli z






