Jednak po tym nagłym przypływie emocji, serce Sotirii wypełnił przenikliwy chłód. Odtrąciła dłoń Zachary'ego z siłą, która pojawiła się znikąd.
— Znowu to robisz, panie Connor! Te same hipokrytyczne słowa mówił mi pan, gdy na początku próbował się pan do mnie zbliżyć. Znudziło mi się już ich słuchanie. Nie uważa pan, że powinien pan wykazać się większą kreatywnością przed użyciem tych słów?
— Tym






