Biorę głęboki oddech, wychodząc z pomieszczenia jako pierwsza, poprawiając spódnicę i włosy, choć robiłam to już co najmniej trzy razy. Dźwięk moich obcasów odbijający się echem w korytarzu wydaje się głośniejszy i wywołuje dyskomfort, zwłaszcza gdy zaciskam uda, bojąc się, że rozkosz Sebastiana spłynie po moich nogach.
Popycham drzwi do toalety, a moje serce bije szybko od adrenaliny, ale kiedy w






