W końcu wskazówki zegara zataczają pełne koło, zwiastując koniec dnia, który wydawał się zbyt długi.
Wszyscy zaczynają szykować się do wyjścia, ja również wstaję. Chwytam torebkę i podchodzę do drzwi biura Sebastiana, czując na sobie spojrzenia współpracowników, ale nie pozwalam, by powstrzymały moją dłoń przed zapukaniem i otwarciem drzwi, gdy słyszę dochodzący zza nich jego głos.
Uchylam drzwi i






