Rozdział 107 — Nigdy cię nie opuszczę...
Nie miałam serca wracać do domu po tej katastrofie. Wiedziałam, że mój ojciec potrzebuje czasu, aby uporządkować myśli, bo sposób, w jaki to wszystko się wydarzyło, nie należał do najlepszych. Ja też potrzebowałam trochę czasu... Myślę, że wszyscy tego potrzebowaliśmy.
Od przebudzenia leżę w łóżku Sebastiana. Czułam się słaba, jakby moje ciało obciążał jaki






