Ledwie wierzę własnym oczom… Mrugam kilka razy, patrząc na kobietę, która wpatruje się we mnie wyczekująco. Jej niebieskie oczy, podobne do oczu jej syna, odbijają mój obraz, zapierając mi dech w piersiach.
Minęło kilka miesięcy, odkąd widziałyśmy się po raz ostatni, ale ona wygląda tak samo: czarne włosy z kilkoma siwymi pasmami, wyraźne zmarszczki, które, choć widoczne na jej twarzy, wcale nie






