138 — SEBASTIAN STERLING (POV)
Mój telefon wibruje w kieszeni spodni, ale nawet nie próbuję go odebrać, bo doskonale wiem, dlaczego do mnie tak wydzwaniają; za kilka godzin mam spotkanie i powinienem przeglądać dokumenty, zamiast stać przed tym sklepem jubilerskim i szukać najpiękniejszego diamentu, jaki tylko zdołam znaleźć.
Przeczesuję dłonią włosy, nieco je mierzwiąc, ale nie dbam o to — czas u






