167 — Domknięcie rozdziału...
Tydzień ledwo się zaczął, a ja już czuję się uwięziona w tym szaleńczym rytmie. Zaczyna mnie ogarniać wyczerpanie i nie mogę się doczekać, aż to wszystko się skończy. Ale słowa Sebastiana wciąż echem odbijają się w moim umyśle, sprawiając, że moje myśli błądzą. Chce, abym poznała jego rodzinę po zakończeniu projektu i żeby tym zająć się na spokojnie, ale do terminu po






