— Proszę — mówi cicho, trzymając telefon tak, by Sierra mogła go zobaczyć. — To ona.
Oczy Sierry spoczywają na ekranie i po raz pierwszy, odkąd się obudziła, naprawdę się skupia. Przez sekundę wydaje mi się, że widzę w jej oczach łzy, ale znikają, gdy tylko mruga.
Ciocia Ivy zaczyna mówić, jej głos jest cichy, ale przepełniony ogromną nadzieją.
— Była taka malutka, ale taka idealna — mówi. — Ma tw






