"Ariano, to wszystko twoja wina!"
Igor mógł się wściekać do woli – i tak nic by to nie zmieniło. Z Brianem za plecami, Ariana mogła robić w Gleaston, co tylko chciała.
Wkrótce Gwen odebrała telefon od Igora. Kiedy dotarła na miejsce, zastała Igora stojącego nędznie w alejce na tyłach rezydencji Lodge'ów.
"Mój synu! Jak mogłeś tak skończyć?"
W momencie, gdy zbliżyła się do Igora, uderzył ją okropn






