– Co teraz zamierzasz zrobić? – pyta Sasha, gdy wracamy do Sanktuarium przez las. Wybieramy dłuższą drogę, układając w głowach, co im powiemy, kiedy już tam dotrzemy. Staram się też trochę pomyśleć, ale wszystko, o czym potrafię myśleć, to twarz Huntera, jaką widziałam go po raz ostatni. Wyglądał na lekko zdezorientowanego, trochę wściekłego i jednocześnie odrobinę zawiedzionego. Rozumiem, dlaczeg






