"NO I CO?" pyta Sasha, czekając na moją odpowiedź z wyczekiwaniem. Stoi z rękami splecionymi przed sobą, prawie jakby błagała mnie, abym powiedziała coś, co chce usłyszeć. Sasha jest milionem rzeczy, ale zdesperowana na pewno nie jest. To wiele mówi o tym, o co właśnie mnie poprosiła.
Szczerze mówiąc, przez ostatnie dni, a nawet tygodnie, sabat całkowicie wyleciał mi z głowy. Im więcej czasu tu sp






