POWIEDZIAŁAM zarówno Saszy, jak i Adrianowi, że potrzebuję trochę czasu na przemyślenie tego. Zgodzili się. Powiedziałam im też, żeby zostali na kilka dni, przynajmniej dopóki nie zdecyduję, co robić. Znowu się zgodzili. Wszystkie pozostałe czarownice, których nie znałam i które pojechały ze mną na tę wyspę, wróciły do domu. Teraz jestem tylko ja i dwoje moich przyjaciół, siedzących po obu moich s






