Punkt widzenia Noego.
Wprowadzam Nathana i Nero na balkon, chcę usłyszeć ich przemyślenia na temat tego, czego się właśnie dowiedzieliśmy i dlaczego to terytorium jest tak ogromne, większe niż się spodziewałem. Rozglądamy się po balkonie i stwierdzamy, że jest bardzo duży i nie ma ani jednego pokoju ani balkonu, z którego można by było spojrzeć na nasz balkon, co oznacza, że nikt nie może zeskoczy






